Pogłębiający się kryzys finansowy w Libanie wskazuje na potrzebę bardziej niezawodnych rozwiązań. Podczas gdy na stole jest fiat-to-złoty kołek, niektórzy sugerują opcję, która może być lepsza.

Liban Bliskiego Wschodu jest krajem o dobrze znanych problemach gospodarczych, pogłębiających się od lat i osiągających szczyt w czasie pandemii COVID-19.

W związku z niekorzystną sytuacją kraju wielu wybitnych ekonomistów zaproponowało szeroko zakrojone rozwiązania problemu deprecjacji lokalnej waluty i zależności od dolara amerykańskiego. Niemniej jednak w ostatnim raporcie zbadano możliwość bardziej nietradycyjnego rozwiązania – Bitcoin.

Liban: Jak to się tu znalazło?
Gospodarka kraju opiera się przede wszystkim na usługach, a sektor turystyczny jest odpowiedzialny za dużą część PKB Libanu. Krajowi nie udało się rozwinąć samowystarczalnego przemysłu krajowego, a niektóre raporty wskazują, że importuje on około 80% swoich produktów. Należą do nich ropa naftowa, mięso, zboża i inne dostawy.

W 1997 r. Bank Centralny Libanu podjął decyzję o wprowadzeniu większej stabilności dla waluty krajowej (lira) poprzez powiązanie jej 1 507 do 1 z dolarem amerykańskim. W związku z tym kraj ten zaczął również otrzymywać wpływy z turystyki, przekazów pieniężnych, pożyczek i pomocy zagranicznej w dolarach amerykańskich, a nie w lirach.

Chociaż powiązanie waluty z dolarem amerykańskim ma pewne zalety, jak wspomniano powyżej, zwiększona dolaryzacja Libanu doprowadziła do znacznych nierówności majątkowych. Nie tylko naród znacznie zwiększył swoje zadłużenie, ale także 1% obywateli, którzy w pierwszej kolejności zarabiali około 25% PKB.

Tobie też może się to spodobać:
Bitcoin zawiódł jako bezpieczna przystań podczas pandemii COVID-19 z powodu manipulacji rynkiem: Badania
Goldman Sachs to gospodarz Bitcoin Profit Conference Call: Będzie prowadzona przez CIO, która rozbiła kryptonim w 2018 r.
Prawie 70% Nigdy nie widziałem, że cena złota przerzucająca się cena Bitcoinów

Program Wielki Bankowy Ponzi

Kiedy większość ludzi myśli o schemacie Ponziego, automatycznie odnosi się do niektórych podejrzanych operacji MLM lub nawet oszustw związanych z kryptokurrency. Tylko nieliczni teoretycy spisku uważają, że bank centralny szanowanego kraju kiedykolwiek użyłby takiej działalności. Jednak coś podobnego wydarzyło się w Libanie.

Uzasadniając, że rezerwy banku centralnego kraju zmniejszają się i potrzebują więcej depozytów, aby wspierać jego stabilność, banki libańskie zaczęły oferować podejrzanie wysokie oprocentowanie dużych kwot zablokowanych na (co najmniej) trzy lata.

„W wyniku tych operacji nastąpi z jednej strony poprawa w zakresie wzrostu depozytów, a z drugiej – poprawa rezerw walutowych banku centralnego“. – powiedział główny ekonomista i szef badań w Banku Audi, Marwan Barakat.

Szef badań w Blominvest Bank Marwan Mikhael zauważył, że ustabilizuje to rezerwy, ponieważ „to, przez co przechodzimy, to pogorszenie zaufania, a głównym zadaniem rządu jest teraz przywrócenie zaufania“.

Banki początkowo zażądały minimalnych depozytów w wysokości 20 mln dolarów, ale zredukowały tę kwotę do 5 mln dolarów. W zamian zaoferowały oszałamiające roczne stopy procentowe na poziomie 14%.

Nie trzeba dodawać, że niezrównoważone oferowanie tak ogromnych stóp procentowych nieuchronnie doprowadziło do poważnych problemów ze współpracą Lira-Dolara w kraju. Pierwsza czerwona flaga pojawiła się w 2019 r., kiedy szef banku centralnego Libanu Riad Salameh wydał polecenie nakazujące wszystkim biurom transferów pieniężnych, takim jak Western Union i MoneyGram, wypłacanie gotówki w lirach, a nie w dolarach. Wniosek ten dotyczył nawet transferów, które były konkretnie denominowane w dolarach.

Ponieważ obywatele zaczęli dostrzegać te rozbieżności przez resztę 2019 roku, zapotrzebowanie na dolary gwałtownie wzrosło. Kantory wymiany walut i banki nie mogły poradzić sobie z napływem osób, które chciały pozbyć się swoich lirów i otrzymać w zamian dolary.

Mimo, że lir pozostał oficjalnie powiązany z dolarem na poziomie 1 507 do 1, rosnący popyt i brak dolara doprowadziły do powstania czarnego rynku giełdowego, na którym mieszkańcy kupowali amerykańską walutę po znacznie wyższej cenie. W niektórych przypadkach kurs na tych giełdach szybko eksplodował aż do 10 000 lirów za dolara, co doprowadziło do kryzysu walutowego i hiperinflacji. Banki ograniczyły wypłatę USD najpierw do 300 dolarów, a następnie do zera.

Sytuacja pogorszyła się, gdy Fitch obniżył rating kredytowy Libanu z B- do CCC, a amerykańskie sankcje uderzyły w Jammal Trust Bank za rzekome finansowanie Hezbollahu.

17 października 2019 r.
Pomimo tych wszystkich problemów, to co odpaliło społeczeństwo, to proponowany podatek od rozmów telefonicznych WhatsApp. Była to ostatnia słoma, jaką miejscowi mogli znieść przed rozpoczęciem ogólnokrajowych pokojowych protestów. Począwszy od 17 października 2019 roku, trwały one miesiącami, mimo że rząd prawie codziennie odcinał władzę swoim społecznościom.

Libańskie protesty. Źródło: TheFinancialTimes
Premier Saad Hariri podał się w końcu do dymisji, ale to nie wystarczyło Libańczykom. Podczas gdy oni czynili postępy i zwracali uwagę świata, wybuchła pandemia COVID-19, a rząd miał uzasadnione powody, by trzymać ich z dala od ulic.

Wprowadzając długie okresy kwarantanny, władze zdołały uspokoić sytuację na powierzchni, ale konsekwencje dla gospodarki były druzgocące. Zamknięcia doprowadziły do gwałtownego wzrostu bezrobocia i ostatecznie do braku środków na zakup artykułów pierwszej potrzeby.

W samym tylko roku 2020 stopa inflacji wzrosła z 11,4 % i 17,5 % w lutym i marcu do 46,6 % w kwietniu, a w maju osiągnęła rekordowy poziom 56,5 %. Podczas gdy czerwcowe dane nie są jeszcze publicznie dostępne, większość szacunków spodziewa się jeszcze wyższego odsetka.

Stopa inflacji w Libanie. Źródło: TradingEconomics .
Libańskie wskaźniki inflacji. Źródło: TradingEconomics
Możliwe rozwiązania
Ponieważ proponowane podatki są szybko złomowane, w Libanie brakuje odpowiedniego rozwiązania. Protestujący domagają się głębokiej transformacji, która może przywrócić trochę zdrowego rozsądku w ich ekosystemie.

Do najczęściej dyskutowanych rozwiązań należy powrót do Liry towarowej. Złoto brzmi jak najbardziej rozsądny wybór, ponieważ do połowy ubiegłego wieku służyło właśnie w tej pozycji w wielu krajach. Jednak Liban może myśleć nieszablonowo, ponieważ towarem może być wszystko, co pochodzi ze zboża, oleju, a nawet papierosy – tak jak to miało miejsce w Niemczech po II wojnie światowej.

Innym wiarygodnym rozwiązaniem mogłoby być zwiększenie dolaryzacji. Podobnie jak Zimbabwe przyjęło dolara w 2009 roku po masowej hiperinflacji, Liban mógłby pójść w jej ślady. Co więcej, kraj ten ma już duże doświadczenie w wykorzystywaniu dolara do transakcji wewnętrznych i zewnętrznych, co mogłoby ułatwić transformację.

Jednak ostatecznie dałoby to kontrolę nad stabilnością USA. Liban będzie całkowicie zależny od tego, jak USA będą postępować ze swoimi działaniami i czy zdecyduje się na nałożenie sankcji, tak jak to miało miejsce wcześniej.

Nietradycyjne rozwiązanie: Bitcoin, ktokolwiek?
Liban mógłby również zmierzać w kierunku niezbadanej i być może dalekosiężnej drogi, jak sugeruje ten artykuł Forbesa. Przyjęcie Bitcoina byłoby czymś zupełnie niewyobrażalnym, przynajmniej dla niektórych krytyków, ale mogłoby być tym, czego kraj azjatycki potrzebuje.

Nazywany przez niektórych „pieniędzmi ludzi“, Bitcoin należy do kategorii „towarów“, zgodnie z amerykańską CFTC.

Chociaż niedoskonała, podstawowa kryptokrytyczna waluta pozwala na szybkie i tanie przesyłanie funduszy z jednego miejsca do drugiego. Nie wyłącza się w weekendy, a do pracy potrzebuje tylko połączenia internetowego.

Jedną z najważniejszych zalet BTC jest jej zdecentralizowany charakter. Innymi słowy, nie ma centralnego organu, który nakładałby sankcje, kontrolowałby napływ i odpływ środków oraz zakazywał wypłacania środków.

W rzeczywistości, Bitcoin ma już użyteczne zastosowanie w Libanie. Liczne raporty opowiadają historie różnych Libańczyków, którzy nieustannie przenoszą fundusze za pomocą BTC lub innych walut cyfrowych.

Taka jest historia Mahera – inżyniera pracującego za granicą, który wrócił do domu, aby znaleźć rozpacz w swoim kraju. Albo, jak to określił – „nic nie może przygotować cię na szok“, odnosząc się do kryzysu finansowego, protestów i braku właściwego rozwiązania. Po zdeponowaniu swoich dolarów w rzekomo bezpiecznych bankach, został zmuszony do ich wycofania w Lira i stracił prawie 40% wartości w ciągu zaledwie kilku tygodni.

Wydawało się jednak, że takie rozwiązanie znalazł w największej kryptojówce według limitu rynkowego. Używając Bitcoina, Maher powiedział, że „nagle wszystko wywraca się do góry nogami i wszystkie opcje są otwarte“.

Inny obywatel Mahmoud Dgheim, który powiedział, że zaczął korzystać z BTC w 2015 roku, dodał:

„W tej chwili Libańczycy są zainteresowani ucieczkaniem przed surowymi ograniczeniami w wypłatach i przelewach gotówkowych. Zasadniczo chcą wolności finansowej. Jeśli chcesz obejść system bankowy, Bitcoin jest rozwiązaniem“.

Podsumowując, Bitcoin jest daleki od oczywistego wyboru. Działając „tylko“ przez dekadę, musi jeszcze udowodnić, że jest to zrównoważona opcja płatności. Nigdy nie był zatrudniony na tak odpowiedzialnym stanowisku, jak posiadanie całego narodu od niego zależnego.

Został jednak stworzony podczas ostatniego poważnego kryzysu finansowego, aby rozkwitnąć właśnie w podobnych niekorzystnych warunkach. Albo, używając bardziej hollywoodzkich określeń – może nie jest to bohater, na jakiego zasługuje Liban, ale może być bohaterem, którego potrzebuje, jeśli kraj rzeczywiście zdecyduje się na głęboką transformację.